Z Brevo mam do czynienia od ponad trzech lat.
Zarówno przy własnych kampaniach, jak i w projektach klientów. Przerobiłem na nim dziesiątki newsletterów, automatyzacji, wiadomości SMS i testów, więc znam to narzędzie od podszewki – z jego mocnymi i słabszymi stronami.
Brevo, wcześniej znane jako Sendinblue, przeszło w tym czasie sporą przemianę.
Z prostego systemu do e-mail marketingu rozrosło się w pełnoprawną platformę marketing automation z CRM-em, kampaniami WhatsApp, SMS-ami, kreatorem stron docelowych i szeregiem integracji z innymi platformami.
Dziś to jedno z najbardziej wszechstronnych narzędzi, z jakich mogą korzystać małe i średnie firmy – choć nie dla każdego będzie to idealny wybór.
W tej recenzji pokażę Ci Brevo z perspektywy praktyka, nie marketera z folderu reklamowego. Opowiem, jak działa jego interfejs użytkownika, kreator wiadomości e-mail, automatyzacje i system CRM.
Zobaczysz też, jak wypada w codziennej pracy, jakie ma ograniczenia i komu faktycznie pomoże usprawnić działania marketingowe – a kto lepiej zrobi, jeśli poszuka prostszego rozwiązania.
Brevo – skrót mojej recenzji
Nie masz czasu czytać całej recenzji?
Oto najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć o Brevo.
Brevo (dawne Sendinblue) to narzędzie do e-mail marketingu i automatyzacji, z którego korzystam od kilku lat. W tym czasie przeszło długą drogę – dziś to kompletna platforma do komunikacji z klientami: e-maile, SMS-y, WhatsApp, CRM, automatyzacje i kreator stron docelowych – wszystko w jednym miejscu.
Największy plus? Prostota i cena.
Brevo jest łatwe w obsłudze, intuicyjne i nie wymaga żadnego technicznego przygotowania. Do tego płacisz tylko za liczbę wysłanych wiadomości e-mail, a nie za wielkość bazy, więc nawet przy dużej liście mailingowej koszty pozostają rozsądne.
Oczywiście, nie jest idealnie.
Brevo nie działa po polsku, część funkcji w darmowym planie jest ograniczona, a usunięcie brandingu wymaga dopłaty. Ale mimo tych minusów, to jedno z najbardziej opłacalnych rozwiązań na rynku.
W skrócie: Brevo to proste, skuteczne i przystępne narzędzie, które sprawdzi się w 90% firm, które chcą prowadzić e-mail marketing z głową – bez przepłacania i bez zbędnych komplikacji.
Dostęp do bezpłatnej wersji Brevo otrzymasz tutaj.
Brevo – moje doświadczenia

Zacznę od tego, że Brevo towarzyszy mi w pracy praktycznie na co dzień. Używam go od czasu, gdy jeszcze nazywało się Sendinblue, i widziałem, jak z prostego systemu do wysyłania newsletterów stało się pełnoprawną platformą marketingową z CRM-em, automatyzacjami, wiadomościami SMS i WhatsApp oraz możliwością tworzenia stron docelowych.
W kolejnych nagłówkach opowiem dokładniej, jak wypadają poszczególne moduły: od interfejsu i kreatora wiadomości e-mail, przez automatyzacje i kampanie SMS, aż po CRM i integracje z innymi platformami.
Interfejs użytkownika i panel
Pierwsze, co rzuca się w oczy po zalogowaniu do Brevo, to prosty, uporządkowany interfejs. Widać, że projektowano go z myślą o osobach, które nie chcą godzinami szukać funkcji w menu.
Po lewej stronie mamy przejrzysty panel z głównymi zakładkami. Wszystko jest logicznie poukładane, więc nawet ktoś, kto nigdy wcześniej nie korzystał z systemów e-mail marketingowych, poradzi sobie bez problemu.
To, co szczególnie lubię, to możliwość dopasowania panelu do własnych potrzeb. Można włączać lub wyłączać aplikacje, które nas interesują – np. jeśli nie używasz chatu czy WhatsAppa, po prostu je ukrywasz. W codziennej pracy to spore ułatwienie, bo pozwala skupić się tylko na tym, co naprawdę potrzebne.
Jeśli chodzi o wygląd, jego interfejs użytkownika po rebrandingu (czyli przejściu z Sendinblue na Brevo) jest nowoczesny, czysty i przyjemny dla oka. Kolory są stonowane, a wszystko działa na zasadzie „klik i gotowe”.
Nawet przy pierwszym logowaniu system prowadzi krótkim przewodnikiem po najważniejszych funkcjach – bez zbędnych pop-upów i chaosu.
Wizualny edytor newsletterów
Wysyłając maile z Brevo, lubię to, że wszystko mogę zrobić szybko i bez kombinowania. Edytor działa na zasadzie „przeciągnij i upuść”, więc wystarczy kilka minut, żeby złożyć cały newsletter – bez znajomości HTML-a i bez frustracji.
Do wyboru jest ponad 47 gotowych szablonów, które można łatwo przerobić pod siebie – zmienić kolory, dodać logo, zdjęcia czy przyciski. Fajne jest też to, że Brevo zapamiętuje elementy marki (np. kolory czy fonty), więc przy kolejnych kampaniach nie trzeba zaczynać od zera.
Cały edytor jest bardzo przejrzysty. Po lewej stronie mam wszystkie bloki – tekst, obraz, przycisk – a po prawej podgląd wiadomości. Klikam, przesuwam, gotowe. Proste i szybkie.
Na plus zasługuje też możliwość testowego wysyłania wiadomości e-mail i robienia A/B testów. Dzięki temu łatwo sprawdzić, który temat lub układ działa lepiej.
Nie jest to może najbardziej zaawansowany kreator na rynku, ale dla 90% firm i freelancerów to po prostu narzędzie, które działa – i o to tu chodzi.
Edytor newsletterów od Brevo przetestujesz tutaj.
Wysyłanie wiadomości SMS
Jedną z rzeczy, które zawsze ceniłem w Brevo, jest to, że oprócz e-maili pozwala też na wysyłanie wiadomości SMS. I to działa zaskakująco dobrze. Cały proces jest prosty – wybierasz listę kontaktów, wpisujesz treść, ustawiasz nadawcę i możesz od razu wysłać lub zaplanować kampanię.
Z poziomu tego samego panelu można tworzyć kampanie SMS marketingowe, transakcyjne albo automatyczne – np. powiadomienia o statusie zamówienia czy przypomnienia o płatności. System obsługuje też automatyczne wysyłanie wiadomości w ramach sekwencji marketing automation, co fajnie łączy różne kanały komunikacji.
Dobrze, że da się wysłać testowego SMS-a, żeby sprawdzić, jak wygląda wiadomość na telefonie. Trzeba jednak pamiętać, że nawet test zużywa kredyty SMS – to drobiazg, ale warto o nim wiedzieć.
Brevo pozwala też na rejestrowanie numerów zgodnie z lokalnymi przepisami (np. w USA wymagany jest formularz TNF dla numerów bezpłatnych). Wszystko odbywa się w czytelny sposób, bez konieczności grzebania w technikaliach.
Kampanie WhatsApp
Brevo od jakiegoś czasu umożliwia też prowadzenie kampanii WhatsApp – i to jest naprawdę ciekawa opcja, szczególnie jeśli Twoi odbiorcy są aktywni właśnie tam. Sam kilka razy korzystałem z tego rozwiązania przy krótkich akcjach promocyjnych i powiadomieniach.
Tworzenie takiej kampanii wygląda bardzo podobnie jak w przypadku e-maili czy wiadomości SMS. Wybierasz kontakt lub segment, dodajesz treść wiadomości, a Brevo zajmuje się resztą. Całość działa w ramach tego samego panelu, więc nie trzeba przełączać się między różnymi narzędziami.
Wiadomości WhatsApp można też połączyć z automatyzacjami marketingu, co pozwala np. wysłać powiadomienie po zapisie na listę lub przypomnienie o porzuconym koszyku. Dzięki temu komunikacja jest spójna i bardziej „ludzka” niż typowy e-mail.
Nie jest to funkcja, z której korzystam codziennie, ale dla marek B2C czy właścicieli sklepów internetowych może być dużym plusem. Trzeba tylko pamiętać, że wysyłka WhatsAppów jest dodatkowo płatna, podobnie jak SMS-y.
Automatyzacja marketingu
Automatyzacja to chyba najciekawsza część Brevo i coś, co naprawdę odróżnia ten system od wielu innych narzędzi do e-mail marketingu. Sam używam tego modułu regularnie – zarówno w kampaniach dla klientów, jak i przy własnych projektach.
Brevo pozwala tworzyć automatyczne sekwencje wiadomości na podstawie zachowań użytkowników – np. wysłać powitanie po zapisie, przypomnienie o porzuconym koszyku czy wiadomość po zakupie. Można to wszystko ustawić w intuicyjnym kreatorze, który działa na zasadzie wizualnych bloków: przeciągasz, łączysz i widzisz cały proces krok po kroku.
Do wyboru są też gotowe scenariusze automatyzacji, jak: powitanie nowego subskrybenta, rekomendacje produktów, rocznice czy kampanie reaktywacyjne. Dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z marketing automation, to spore ułatwienie.
W praktyce system działa stabilnie – czasem przy większej bazie kontaktów potrafi chwilę pomyśleć, ale generalnie jest niezawodny.
Co ważne, automatyzacje można łączyć z różnymi kanałami – e-mail, wiadomości SMS czy kampanie WhatsApp – co daje spójny przepływ komunikacji w jednym miejscu.
To, co doceniam jako praktyk, to możliwość tworzenia bardziej zaawansowanych ścieżek – np. na podstawie zachowania użytkownika: otwarcia maila, kliknięcia w link, wizyty na stronie. Dzięki temu można prowadzić precyzyjne targetowanie i dopasowywać komunikację do faktycznych działań odbiorcy.
Segmentacja bazy odbiorców
Segmentacja w Brevo to coś, co z pozoru wygląda prosto, ale w praktyce daje ogromne możliwości. W mojej pracy to jedna z funkcji, z których korzystam najczęściej – bo bez dobrej segmentacji nie ma skutecznego mailingu ani sensownej automatyzacji.
W Brevo tworzenie segmentów jest intuicyjne. Można to zrobić na podstawie dowolnych atrybutów kontaktu – takich jak lokalizacja, liczba zakupów, data ostatniej aktywności czy źródło zapisu. Da się też budować segmenty dynamiczne, które aktualizują się automatycznie, gdy spełnione są określone warunki.
Najbardziej cenię to, że wszystko działa w jednym miejscu – w zakładce „Kontakty”. Wystarczy kilka kliknięć, żeby przygotować grupę np. osób, które otworzyły ostatnie kampanie marketingowe, albo tych, które od dłuższego czasu nie reagują na wiadomości e-mail.
W praktyce Brevo pozwala na naprawdę precyzyjne targetowanie odbiorców i łączenie tego z automatyzacjami. Można np. ustawić, że tylko osoby z konkretnego segmentu dostaną wiadomość SMS lub sekwencję follow-up.
Kreator stron docelowych
Kreator stron docelowych w Brevo to funkcja, która pojawiła się stosunkowo niedawno, ale szybko stała się jednym z bardziej praktycznych dodatków.
Korzystam z niego głównie wtedy, gdy chcę szybko przygotować prostą stronę zapisu na newsletter lub landing pod kampanię produktową – bez angażowania zewnętrznych narzędzi.
System działa na tym samym silniku co edytor wiadomości e-mail, więc wszystko odbywa się w trybie „przeciągnij i upuść”.
Można tworzyć strony od zera albo skorzystać z gotowych szablonów, których jest naprawdę sporo – od stron sprzedażowych po formularze rejestracyjne i zapisy na webinary.
W praktyce edytor jest czytelny i dość szybki, choć przy większych projektach potrafi czasem lekko się przyciąć. Duży plus za to, że strony automatycznie dopasowują się do urządzeń mobilnych i można łatwo podejrzeć, jak wyglądają na telefonie.
Brevo pozwala też połączyć stronę z konkretną listą mailingową – czyli każdy, kto wypełni formularz zapisu, od razu trafia do naszej bazy. To świetne rozwiązanie dla właścicieli sklepów internetowych czy marketerów, którzy chcą zbierać nowych subskrybentów bez użycia dodatkowych integracji.
Minusem jest to, że pełny dostęp do kreatora landingów dostaje się dopiero w droższym planie Business. W tańszych planach ta funkcja jest ograniczona, więc warto to uwzględnić przy wyborze abonamentu.
Wbudowany system CRM
CRM w Brevo to coś, co na początku traktowałem raczej jako dodatek, ale z czasem okazało się, że potrafi być naprawdę przydatny – zwłaszcza przy pracy z mniejszymi zespołami i klientami B2B. Nie jest to może rozbudowane narzędzie sprzedażowe jak HubSpot, ale do codziennego zarządzania kontaktami i śledzenia relacji z klientami sprawdza się bardzo dobrze.
Wszystkie dane o kontaktach, historii kampanii i interakcjach są dostępne w jednym miejscu. Można łatwo podejrzeć, które maile ktoś otworzył, w co kliknął i na jakim etapie znajduje się w procesie sprzedaży. Brevo pozwala też przypisywać kontakty do konkretnych opiekunów, dodawać notatki czy aktualizować status leada.
Na plus zasługuje to, że CRM jest całkowicie darmowy, niezależnie od planu. To spora przewaga nad wieloma konkurentami, którzy za tę funkcję każą sobie dodatkowo płacić. System dobrze współgra z resztą modułów – np. można automatycznie dodać nowy kontakt do CRM po wypełnieniu formularza zapisu albo z landing page’a.
Dla firm, które dopiero zaczynają przygodę z marketing automation, to idealny start. Nie trzeba inwestować w osobne narzędzie – wszystko działa w ramach jednej platformy.
Przetestuj system CRM od Brevo tutaj.
Integracje z innymi aplikacjami
Jeśli chodzi o integracje, Brevo ma tu całkiem dobre zaplecze.
Z poziomu panelu wystarczy kliknąć „Add more apps”, żeby otworzyć listę dostępnych połączeń z zewnętrznymi narzędziami. W momencie, gdy to piszę, dostępnych jest około 60–70 integracji, w tym te najważniejsze: Shopify, WooCommerce, WordPress, Salesforce, Google Analytics, Magento, czy Facebook Messenger.
W praktyce to wystarczająco dużo, żeby połączyć Brevo z większością popularnych systemów e-commerce i CRM. Sam mam je spięte z WordPressem i Shopify – działa stabilnie, dane o nowych subskrybentach synchronizują się automatycznie, więc nie trzeba robić nic ręcznie.
Na plus zasługuje też fakt, że integracja Brevo z innymi platformami nie wymaga wiedzy technicznej. Wystarczy kilka kliknięć i gotowe – API działa stabilnie, a w razie potrzeby można skorzystać z gotowych wtyczek.
Trzeba jednak przyznać, że liczba integracji wciąż mogłaby być większa.
W porównaniu z takimi narzędziami jak Mailchimp czy HubSpot, Brevo wypada tu nieco skromniej. Z drugiej strony, wszystko to, czego większość małych i średnich firm naprawdę potrzebuje, już jest – więc trudno mówić o realnym ograniczeniu.
Pełną listę integracji Brevo znajdziesz tutaj.
Ile kosztuje Brevo?
Jeśli chodzi o koszty, Brevo wypada naprawdę dobrze na tle konkurencji.
To jedno z niewielu narzędzi, które rozlicza się nie za liczbę kontaktów, ale za liczbę wysyłanych wiadomości e-mail. Oznacza to, że możesz mieć ogromną bazę mailingową i nie przepłacać – płacisz tylko za to, co faktycznie wysyłasz.
Brevo oferuje darmowy plan, który pozwala wysyłać do 300 newsletterów dziennie. To świetna opcja, jeśli chcesz przetestować narzędzie, zanim zdecydujesz się na coś większego. W mojej opinii, dla małych firm lub freelancerów to wystarczająco, żeby ruszyć z pierwszymi kampaniami.
Jeśli jednak potrzebujesz automatyzacji, testów A/B czy dostępu do zaawansowanych raportów, warto przejść na plan płatny. Nawet te droższe opcje są wciąż tańsze niż podobne rozwiązania typu Mailchimp czy GetResponse.
Jedyny minus? Za usunięcie brandingu Brevo z wysyłanych wiadomości trzeba dopłacić. To drobny szczegół, ale moim zdaniem taka opcja powinna być w standardzie już od planu Starter.
Cennik Brevo
Brevo ma cztery główne plany cenowe:
| Plan | Cena | Najważniejsze funkcje |
|---|---|---|
| 0 € | Wysyłka do 300 e-maili dziennie, dostęp do szablonów newsletterów, edytor drag & drop, kampanie SMS i WhatsApp. | |
| od 7 €/mies. | 5 000 e-maili w miesiącu, obsługa e-mail i SMS, edytor przeciągnij-i-upuść, podstawowe raportowanie, wsparcie mailowe. | |
| od 15 €/mies. | Wszystko z planu Starter + marketing automation, testy A/B, zaawansowane raporty, 1 strona landing page, optymalizacja czasu wysyłki. | |
| od 499 €/mies. | 150 000 e-maili w miesiącu, dostęp do kanałów WhatsApp, web push, pop-upów, wielodostęp dla zespołu, scoring leadów, wsparcie telefoniczne. | |
| wycena indywidualna | 1 mln e-maili lub więcej, multi-account, dedykowany opiekun, integracje klasy enterprise, personalizowane wdrożenie. |
Brevo oferuje też 10% zniżki przy płatności rocznej, więc jeśli planujesz dłuższe korzystanie – warto to rozważyć.
Moim zdaniem, najlepszym wyborem na start jest plan Free lub Starter. Pozwala spokojnie przetestować wszystkie podstawowe funkcje bez ryzyka przepłacania, a gdy narzędzie się sprawdzi – można płynnie przejść na wyższy plan.
Pełny cennik Brevo znajdziesz na oficjalnej stronie tutaj.
Brevo – gotowe szablony
W Brevo widać, że sporo pracy włożono w bibliotekę szablonów. Dla mnie, jako osoby, która na co dzień tworzy kampanie mailingowe dla różnych branż, to ogromna oszczędność czasu. Nie muszę zaczynać od zera – wystarczy wybrać szablon, dopasować go do brandingu klienta i kampania jest gotowa do wysyłki.
Obecnie w systemie dostępnych jest 47 gotowych szablonów wiadomości e-mail. Są one pogrupowane według kategorii: powitalne, sprzedażowe, re-engagement, ogłoszenia, podziękowania, a także układy typu „simple layout” do krótkich, tekstowych wiadomości. To nie jest ogromna liczba, ale jakość projektów zdecydowanie nadrabia ilość.
Każdy szablon można otworzyć w edytorze typu „przeciągnij i upuść”, który działa bardzo płynnie. Po lewej stronie mamy elementy do wstawienia – obrazy, przyciski, kolumny, teksty, separatory – a po prawej podgląd w czasie rzeczywistym. Klikasz, zmieniasz, gotowe.
Świetnie działa też opcja zapisywania własnych bloków i szablonów. Jeśli regularnie wysyłasz podobne kampanie (np. cotygodniowy newsletter lub mailing promocyjny), możesz zapisać układ jako bazę. W praktyce to skraca czas pracy z kilkudziesięciu minut do kilku.
Warto też wspomnieć o funkcji automatycznego brandingu. Brevo zapamiętuje logo, kolory firmowe i linki do profili społecznościowych, więc przy kolejnych kampaniach nie trzeba wszystkiego ustawiać od nowa. To drobiazg, ale w codziennej pracy naprawdę robi różnicę.
Pod względem estetyki szablony są nowoczesne, czytelne i dobrze zbalansowane. Nie ma tu przypadkowych grafik ani krzykliwych fontów. Wszystkie wiadomości są responsywne, więc wyglądają dobrze na desktopie, tablecie i smartfonie – co potwierdzam po wielu wysyłkach testowych.
Dla kogoś, kto dopiero zaczyna przygodę z e-mail marketingiem, to duża pomoc. Dla bardziej doświadczonych użytkowników – solidna baza, którą można szybko dopasować do własnych potrzeb.
Brevo – dostarczalność
Dostarczalność to temat, który dla mnie – i pewnie dla każdego, kto wysyła newslettery zawodowo – ma kluczowe znaczenie. Nawet najlepsza treść nie ma sensu, jeśli mail nie dotrze do skrzynki odbiorczej.
Z moich testów i danych, które zebrałem przez ostatnie lata, Brevo wypada solidnie, choć nie idealnie. W większości kampanii wskaźnik dostarczalności utrzymuje się na wysokim poziomie, ale zdarzają się wahania – zwłaszcza przy dużych wysyłkach lub nowych domenach.
W testach porównawczych, które opisywano też w recenzjach (m.in. w dokumentach, które mi przesłałeś), Brevo osiągało wyniki w granicach dobrych, ale nie topowych. Oznacza to, że większość wiadomości trafia do głównej skrzynki odbiorczej, choć czasem pojedyncze kampanie mogą wylądować w zakładce „Oferty” lub „Promocje”.
Zdecydowany plus za to, że Brevo daje sporo narzędzi, które pomagają utrzymać wysoką dostarczalność:
- możliwość korzystania z dedykowanego IP (w wyższych planach),
- automatyczne zarządzanie nieaktywnymi adresami i twardymi odbiciami,
- łatwą konfigurację rekordów SPF, DKIM i DMARC,
- oraz narzędzia analityczne pokazujące szczegółowe raporty otwarć, kliknięć i odrzuceń.
Warto też zwrócić uwagę, że Brevo dość rygorystycznie podchodzi do jakości baz mailingowych – i dobrze. System nie pozwala na import przypadkowych list, co w praktyce chroni reputację nadawcy i serwerów.
W mojej codziennej pracy z klientami Brevo sprawdza się bardzo dobrze. Nawet przy dużych kampaniach marketingowych (kilkadziesiąt tysięcy odbiorców) wiadomości e-mail trafiają tam, gdzie trzeba. Jeśli ktoś dba o higienę bazy i regularnie usuwa nieaktywne adresy, problemów z dostarczalnością praktycznie nie ma.
Dla kogo Brevo będzie dobrym wyborem, a dla kogo nie?
Po tych kilku latach pracy z Brevo mogę śmiało powiedzieć, że to narzędzie nie jest dla wszystkich – ale dla pewnej grupy użytkowników będzie wręcz idealne.
Brevo najlepiej sprawdza się u małych i średnich firm, które chcą prowadzić swoje kampanie marketingowe w uporządkowany sposób, ale bez konieczności inwestowania w drogie systemy klasy enterprise.
Świetnie nadaje się też dla sklepów internetowych, którze chcą zautomatyzować komunikację z klientami – od powitalnych wiadomości e-mail, przez przypomnienia o porzuconym koszyku, po kampanie SMS czy wiadomości WhatsApp.
To narzędzie, które docenią też freelancerzy, agencje i marketerzy prowadzący kampanie dla kilku klientów jednocześnie. Dzięki intuicyjnemu interfejsowi i elastycznym planom można łatwo dopasować system do różnych projektów – od prostych newsletterów po bardziej złożone automatyzacje marketingu.
Zdecydowanie warto rozważyć Brevo, jeśli:
- dopiero zaczynasz z e-mail marketingiem i szukasz prostego, intuicyjnego rozwiązania,
- chcesz mieć wszystko w jednym miejscu – mailing, automatyzacje, SMS-y i CRM,
- zależy Ci na możliwości prowadzenia kampanii wielokanałowych,
- masz dużą bazę kontaktów, ale nie wysyłasz tysięcy e-maili dziennie (tu model cenowy Brevo naprawdę robi różnicę).
Z kolei Brevo może nie być najlepszym wyborem, jeśli:
- prowadzisz bardzo rozbudowane procesy marketingowe i potrzebujesz głębokiej integracji z innymi systemami,
- zależy Ci na natychmiastowym wsparciu technicznym w języku polskim (tu wsparcie jest głównie po angielsku),
- potrzebujesz bardzo zaawansowanych analiz i raportów – w tej kategorii niektóre konkurencyjne platformy, jak HubSpot czy GetResponse, wciąż oferują więcej.
Podsumowując: Brevo to idealny wybór dla małych i średnich przedsiębiorstw, które chcą uporządkować swój marketing, mieć pod ręką narzędzia do e-maili, SMS-ów, automatyzacji i CRM, a przy tym nie przepłacać.
Brevo – zalety i wady
Każde narzędzie ma swoje mocne i słabe strony – Brevo nie jest wyjątkiem. Po kilku latach pracy z tym systemem mam dość jasny obraz tego, co działa świetnie, a co bym jeszcze poprawił.
Zalety Brevo
1. Świetny stosunek ceny do możliwości. Brevo to jedno z najbardziej opłacalnych narzędzi, jakie znam. Fakt, że płacisz tylko za liczbę wysłanych e-maili, a nie za wielkość bazy, to ogromny plus. Dla firm z dużą listą mailingową i ograniczonym budżetem to po prostu rozsądny wybór.
2. Łatwość obsługi. Interfejs Brevo jest przejrzysty i logiczny. Wszystko działa na zasadzie „kliknij, przeciągnij, zapisz”. To narzędzie, którego nie trzeba się uczyć tygodniami – można po prostu wejść i zacząć działać.
3. Rozbudowane możliwości automatyzacji marketingu. System ma bardzo dobrze zaprojektowany moduł marketing automation. Można tworzyć zaawansowane sekwencje, reagujące na zachowanie użytkownika, łączyć e-mail marketing z SMS-ami czy kampaniami WhatsApp. Działa to stabilnie i daje naprawdę dużą kontrolę nad komunikacją z odbiorcami.
4. Wbudowany CRM i integracje. Brevo nie ogranicza się tylko do wysyłki newsletterów. Ma własny, darmowy system CRM oraz szeroki wybór integracji z platformami e-commerce, CRM-ami i aplikacjami analitycznymi. Dzięki temu można łączyć działania marketingowe i sprzedażowe w jednym miejscu.
5. Wielokanałowa komunikacja. Oprócz klasycznych wiadomości e-mail możesz w Brevo prowadzić kampanie SMS, wiadomości WhatsApp, a nawet obsługiwać czat z klientami. To narzędzie, które pozwala zbudować spójną komunikację z odbiorcami na różnych etapach kontaktu.
6. Gotowe szablony i prosty kreator. Duża biblioteka gotowych szablonów newsletterów i edytor typu „przeciągnij i upuść” sprawiają, że nawet osoba bez doświadczenia stworzy profesjonalny mailing.
7. Stabilna dostarczalność. Z moich testów wynika, że dostarczalność wiadomości e-mail w Brevo stoi na dobrym poziomie. System dba o reputację nadawcy i automatycznie czyści nieaktywne adresy, co pomaga utrzymać zdrową bazę kontaktów.
Wady Brevo
1. Brak pełnej wersji w języku polskim. Na ten moment interfejs i wsparcie techniczne dostępne są głównie po angielsku. Dla części użytkowników może to być utrudnienie – szczególnie na początku.
2. Czasami zbyt dużo modułów. Brevo z roku na rok się rozrasta i momentami widać, że robi się z tego „kombajn”. Dla osób, które potrzebują tylko prostego systemu do wysyłki newsletterów, ilość opcji może być przytłaczająca.
3. Ograniczenia w niższych planach. W darmowym i podstawowym planie brakuje kilku funkcji – np. testów A/B, landing page’y czy zaawansowanego raportowania. Usunięcie brandingu Brevo też wymaga dopłaty, co nie każdemu się spodoba.
4. Raportowanie mogłoby być dokładniejsze. Podstawowe statystyki (otwarcia, kliknięcia, odbicia) działają bez zarzutu, ale w niższych planach brakuje szczegółowych raportów, takich jak mapy kliknięć czy dane geolokalizacyjne.
5. Liczba integracji wciąż ograniczona. Mimo że integracje Brevo obejmują najpopularniejsze platformy, w porównaniu z GetResponse czy HubSpotem lista dostępnych połączeń jest wciąż krótsza.
Jak testowałem Brevo?
Zanim napisałem tę recenzję, spędziłem sporo czasu testując Brevo w realnych warunkach. Nie ograniczyłem się do wersji demo – używam tej platformy regularnie, zarówno do własnych kampanii, jak i projektów klientów.
Dzięki temu mogłem sprawdzić, jak system zachowuje się przy różnych typach wysyłek: od prostych newsletterów po złożone automatyzacje marketingu i sekwencje z SMS-ami.
Podczas testów skupiłem się na kilku konkretnych aspektach:
Proces tworzenia kampanii – sprawdziłem, jak działa kreator wiadomości e-mail, jak szybko można przygotować newsletter od zera i czy edytor faktycznie pozwala na pełną personalizację treści.
Dostarczalność wiadomości e-mail – wysyłałem kampanie testowe na różne domeny (Gmail, Outlook, WP, Onet), aby zobaczyć, gdzie lądują wiadomości. Analizowałem też raporty otwarć i kliknięć, żeby ocenić, czy Brevo faktycznie trzyma poziom, o którym mówi.
Automatyzacja i segmentacja – tworzyłem scenariusze, które reagowały na konkretne zachowania odbiorców: otwarcie maila, kliknięcie linku, brak aktywności. Sprawdzałem też, jak działa segmentacja kontaktów i czy da się ją łatwo połączyć z automatyzacjami.
Integracje i CRM – testowałem połączenia z WordPressem, Shopify i Google Analytics, a także podstawowe funkcje CRM – m.in. przypisywanie leadów, śledzenie aktywności i aktualizację statusów kontaktów.
Raportowanie i analityka – sprawdziłem, jak wyglądają szczegółowe raporty w planach Starter i Business. Wnioski? Wystarczające dla większości firm, ale widać, że w wyższych planach dostępnych jest więcej danych.
Szybkość i stabilność – Brevo wypadło dobrze. Zdarzały się drobne opóźnienia przy ładowaniu większych baz kontaktów, ale sam proces tworzenia kampanii był płynny i stabilny.
Testowałem Brevo przez kilka miesięcy, wysyłając realne kampanie – nie na testowe konta, tylko do faktycznych odbiorców.
Dzięki temu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że ta recenzja nie jest „z głowy” czy z folderu reklamowego. To podsumowanie tego, jak narzędzie działa w praktyce – z perspektywy osoby, która na co dzień żyje z e-mail marketingu.
Brevo – opinie klientów
Zanim przejdę do podsumowania, warto spojrzeć, jak Brevo oceniają inni marketerzy i specjaliści, którzy na co dzień pracują z tym narzędziem. Bo choć ja mam swoje doświadczenia, dobrze wiedzieć, jak system sprawdza się w oczach osób, które prowadzą podobne działania.
Szymon z MailGrow zwraca uwagę na to, co sam uważam za jeden z największych atutów Brevo – bardzo atrakcyjny cennik:
„Przede wszystkim, Brevo wyróżnia się bardzo atrakcyjnym cennikiem. Darmowy plan, który pozwala na wysyłanie 300 newsletterów miesięcznie, jest świetną opcją na początek, a płatne plany zaczynają się od 9$ miesięcznie, co jest naprawdę konkurencyjne. Ponadto, wysokiej jakości funkcje automatyzacji oraz kreator stron docelowych sprawiają, że można łatwo stworzyć skuteczne kampanie marketingowe.”
Trudno się z tym nie zgodzić. Sam uważam, że w tej cenie trudno znaleźć system, który oferuje tak rozbudowane automatyzacje marketingu, integracje i możliwość prowadzenia kampanii w kilku kanałach jednocześnie.
Z kolei Filip z SellWise podkreśla prostotę i wszechstronność platformy:
„Brevo to prosty, a jednocześnie potężny system automatyzacji marketingu, który oferuje wszystko, czego potrzebują małe i średnie firmy, aby skutecznie zarządzać kampaniami e-mailowymi, SMS-owymi oraz wielokanałowymi. Podstawowe funkcje do mierzenia statystyk kampanii pozwalają je lepiej optymalizować. Dzięki swoim elastycznym funkcjom, intuicyjnemu interfejsowi i atrakcyjnej cenie, Brevo jest idealnym wyborem dla firm, które chcą zacząć korzystać z automatyzacji marketingu i rozwijać swoje działania marketingowe na większą skalę.”
To bardzo trafne podsumowanie – Brevo faktycznie łączy prostotę z dużymi możliwościami. Nie jest to narzędzie przeładowane funkcjami, które tylko ładnie wyglądają na ekranie, ale system, który realnie pomaga w codziennej pracy: od wysyłki newsletterów, po zarządzanie kontaktami i automatyczne kampanie.
Z mojej perspektywy – i jak widać też z opinii innych specjalistów – Brevo zasłużenie zbiera dobre recenzje. Ma swoje ograniczenia, ale w kategorii narzędzi do e-mail marketingu i marketing automation wciąż trzyma bardzo dobry poziom, zwłaszcza jeśli patrzymy przez pryzmat ceny i prostoty obsługi.
Podsumowanie mojej recenzji
Po kilku latach pracy z Brevo mogę śmiało powiedzieć, że to narzędzie dojrzewało razem z rynkiem. Z prostego systemu do wysyłania newsletterów (jeszcze jako Sendinblue) przekształciło się w naprawdę solidną platformę do automatyzacji marketingu, zarządzania kontaktami i komunikacji wielokanałowej.
Największy plus? Prostota i rozsądny model cenowy. Brevo oferuje darmowy plan, który pozwala wysyłać 300 wiadomości dziennie, i to wystarczy, by spokojnie rozpocząć przygodę z mailingiem. Kiedy potrzebujesz czegoś więcej, możesz przejść na plan Starter lub Business – wciąż w cenie, która nie zaboli małej czy średniej firmy.
Drugi duży plus to marketing automation. System pozwala łatwo tworzyć ścieżki oparte na zachowaniu użytkowników – np. automatyczne wysyłanie wiadomości po zapisie, przypomnienia o porzuconym koszyku czy follow-upy po zakupie. Działa to stabilnie, intuicyjnie i daje sporo możliwości bez potrzeby korzystania z osobnych narzędzi.
Cenię też w Brevo to, że wszystko jest w jednym miejscu – e-mail marketing, kampanie SMS, wiadomości WhatsApp, CRM, a nawet kreator stron docelowych. Dla mnie, jako praktyka, to ogromne ułatwienie, bo nie muszę żonglować kilkoma systemami, tylko mogę prowadzić spójne działania marketingowe w jednym panelu.
Czy Brevo ma wady? Oczywiście. Brak polskiej wersji językowej, drobne opóźnienia przy dużych kampaniach, czy dodatkowa opłata za usunięcie brandingu Brevo to rzeczy, które widać od razu. Ale mimo tych niedoskonałości trudno o bardziej kompletne narzędzie w tej cenie.
Podsumowując – Brevo oferuje zaawansowane funkcje w przystępnej formie i cenie. To narzędzie, które działa, nie przytłacza, i realnie pomaga w prowadzeniu skutecznych kampanii e-mailowych. Dla większości małych i średnich firm to naprawdę solidny wybór – szczególnie jeśli zależy Ci na prostocie, elastyczności i automatyzacji, która faktycznie działa.
Najczęściej zadawane pytania
Ile kosztuje Brevo?
Brevo oferuje cztery główne plany cenowe: Free, Starter, Business i Enterprise.
- Free – darmowy na zawsze, z limitem 300 wiadomości dziennie.
- Starter – od 9 USD miesięcznie, bez dziennego limitu wysyłki, z podstawowym raportowaniem.
- Business – od 18 USD miesięcznie, z dostępem do automatyzacji marketingu, testów A/B, kreatora stron docelowych i zaawansowanych statystyk.
- Enterprise – wycena indywidualna, skierowana do dużych firm z większymi potrzebami.
Dodatkowo Brevo oferuje 10% zniżki przy płatności rocznej.
Czy warto używać Brevo?
Moim zdaniem – zdecydowanie tak, jeśli prowadzisz małą lub średnią firmę i chcesz uporządkować swoje działania e-mail marketingowe. Brevo ma świetny balans między ceną, prostotą i funkcjonalnością. Daje możliwość prowadzenia kampanii SMS, wiadomości WhatsApp, a także pełnej automatyzacji marketingu i zarządzania kontaktami w jednym miejscu.
Nie jest to najbardziej rozbudowany system na świecie, ale działa stabilnie i ma wszystko, czego większość firm realnie potrzebuje.
Jakie są główne funkcje Brevo?
Brevo to platforma typu all-in-one, więc w jednym miejscu masz wszystko, czego potrzeba do prowadzenia skutecznych kampanii marketingowych.
Najważniejsze funkcje to:
- E-mail marketing z intuicyjnym edytorem „przeciągnij i upuść” oraz gotowymi szablonami,
- Automatyzacja marketingu – możliwość tworzenia sekwencji wiadomości na podstawie zachowania użytkowników,
- Kampanie SMS i WhatsApp,
- Kreator stron docelowych i formularzy zapisu,
- Wbudowany CRM do zarządzania kontaktami,
- Segmentacja odbiorców i raporty kampanii,
- oraz integracje z innymi platformami (np. WordPress, Shopify, Google Analytics).
W praktyce to wszystko, czego potrzeba, żeby prowadzić kompletne działania marketingowe – od pozyskania kontaktu po jego utrzymanie i sprzedaż.
Czy Brevo działa po polsku?
Nie – i to jedna z jego głównych wad. Brevo nie ma polskiej wersji językowej, a wsparcie techniczne również działa wyłącznie po angielsku lub francusku. Panel jest jednak na tyle intuicyjny, że nawet osoby bez dużej znajomości angielskiego dość szybko się w nim odnajdują.
Jakie są opinie na temat Brevo?
Brevo ma bardzo dobre opinie zarówno wśród specjalistów, jak i użytkowników. Szymon z MailGrow chwali atrakcyjny cennik i funkcje automatyzacji, a Filip z SellWise nazywa Brevo „prostym, ale potężnym systemem do zarządzania kampaniami wielokanałowymi”. Większość użytkowników podkreśla łatwość obsługi, elastyczne plany cenowe i stabilne działanie systemu.
Czy Brevo oferuje darmowy plan?
Tak – i to jeden z powodów, dla których warto spróbować. Darmowy plan Brevo pozwala wysyłać 300 wiadomości dziennie, korzystać z gotowych szablonów, wizualnego edytora oraz podstawowych funkcji raportowania. Dla początkujących i małych firm to idealna opcja na start.

